piątek, 21 kwietnia 2017

Szuflada Szymborskiej


Niedawno miałam przyjemność być na wystawie poświęconej naszej noblistce Wisławie Szymborskiej - nie była to jednak taka zwykła wystawa, którą zapewne znamy ze szkolnych wycieczek. Szuflada Szymborskiej to spacer po przytulnych pokojach, które każdemu nasuwają  skojarzenia  z własnym domem. Mam nadzieję, że nie ma tu takiej osoby, która nie wie kim była Wisława Szymborska - jeżeli jednak ktoś ma wątpliwości to niech wygoogluje sobie to nazwisko (i okryje się przy tym wstydem!).

Dwie sale Kamienicy Szołayskich zostały wypełnione... bibelotami Szymborskiej. Masa wycinanek, wyklejanek, figurek, przedmiotów większych i mniejszych, okrągłych i kanciastych. Nie miałam pojęcia, że poetka miała w zwyczaju zbieranie takich rzeczy. A tu proszę... mam z nią coś wspólnego! :) Przechadzając się po tych dwóch pomieszczeniach, które notabene zostały wykreowane na wzór takiego przytulnego mieszkania, od razu otula nas ciepło i spokój. Zwiedzający odnosi wrażenie przebywania domu, w którym ktoś zaraz poda ciepłą herbatę i świeżo upieczone ciasto.

Bardzo dużą rolę odgrywa tutaj sposób w jaki "eksponaty" zostały wystawione - szufladki, wystawki, półeczki, regały, ramki - wszystkiego można było praktycznie dotknąć (co prawda przez szybkę, ale jednak). Bardzo interesująca jest komoda, która zaprojektowana została przez Szymborską - mebel ten stał za drzwiami i nie dało się go zobaczyć inaczej, niż przez dziurkę ("judasza" - to chyba typowo Krakowska nazwa) w drzwiach. Świetna sprawa! :) Na ścianach umieszczono pełno inspirujących cytatów związanych z osobą Szymborskiej - sprawiają one, że jakoś tak jesteśmy bliżej jej osoby .





Zbiory noblistki to cudaki przeróżne - "pierdolinki", jak ja to mówię. Pocztówki, wyklejanki, zapalniczki, bilety, książki a nawet piękne maski... Tego jest naprawdę ogrom, niektóre proste, inne dość kiczowate, niekiedy tandetne. Pochodzą z przeróżnych stron świata... Te zbiory ukazują nam Szymborską z zupełnie innej, przyznam, że nie znanej mi wcześniej strony.

Wszystkich Krakowian i mieszkańców okolic gorąco zachęcam do wybrania się na tę wystawę. Jest naprawdę jedyna w swoim rodzaju :) Więcej informacji znaleźć możecie oczywiście na stronie MNK, a tym, którzy niestety Krakowa odwiedzić nie mogą powiem tylko tyle, że wiele tracą! 

Pozdrawiam,
Rose♥

16 komentarzy :

  1. Kto by pomyślał że Szymborska miała zamiłowanie do zbierania takich bibelotów :) To musi być ciekawa wystawa, niestety do Krakowa mam trochę daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mądra kobieta była i niesamowicie utalentowana. Jakbym była w Krk na pewno bym się wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie widziałam takiej wystawy ale jest świetna . W takich nie " codziennych " możemy dużo więcej odczuć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze powiem, że ja nie mam jakiegoś specjalnego zmysłu do interpretowania poezji, jednak wiersze Wisławy Szymborskiej mogłabym mieć omawiane na polskim non stop. Naprawdę widać w nich nawiązanie do życia i nie topią się w bardzo głębokim "drugim dnie".
    Blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Żałuję, że nie mogę zobaczyć tej wystawy niestety od Krakowa dzieli mnie prawie 600 km.

    OdpowiedzUsuń
  6. thanks :)

    sounds super interesting!

    NEW YOUTUBE POST | TOP 5 CUIDADOS DE ROSTO QUE NÃO DISPENSO!
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe rzeczy się tam znajdują.

    OdpowiedzUsuń
  8. O super, przy najbliższej okazji jak będę w Krakowie to się tam wybiorę. Ja byłam tylko w muzeum Marii Konponickiej w Żarnowcu i też można tam się poczuć jak w domu, również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hi dear! You have a fantastic blog:) I really like it!
    Do you want to follow each other? Let me know!
    HAPPY WEEKEND
    xoxo
    http://stylishpatterns.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam pojęcia o takiej wystawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też nie miałam pojęcia że miała takie hobby, a to ciekawe! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, Szymborską bardzo lubię, ale tego nie wiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdybym mieszkała bliżej na pewno bym się wybrała na tą wystawę
    jest bardzo interesująca i inspirująca!
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde jedno słowo, które tu pozostawisz. Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy, ponieważ buduje we mnie poczucie, że nie piszę tylko dla siebie, ale i dla Was.

Pozdrawiam,
Rose♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.