czwartek, 30 marca 2017

Pędzle do makijażu z Lidla | zestaw pędzli miomare.


Chyba zdążyłyście już zauważyć, że zakupy w sklepach typu Biedronka czy Lidl wręcz uwielbiam - w sumie trudno było by to przeoczyć, bo często piszę o perełkach, które uda mi się tam upolować. Tym razem, kiedy wybrałam się po moje ulubione bułeczki z dżemem i budyniem (standardowy codzienny zakup :P) nie omieszkałam nie przejść po tej części sklepu, gdzie są wszystkie pierdolinki. Pod stosami ubrań, butów, urządzeń do ogrodu i jakichś innych bliżej niezidentyfikowanych przeze mnie rzeczy znalazłam zestaw pędzli do makijażu. Jeden egzemplarz był otwarty i wyciągnięty na wierzch, więc po szybkim pomizianiu się nimi po rękach i stwierdzeniu, że włosie jest mięciutkie, wrzuciłam je do koszyka.


Cały zestaw składa się z 7, na pierwszy rzut oka naprawdę porządnych pędzli. Nie są to takie pędzelki "na raz", które zaraz się rozlecą, włosie powypada, lub jeszcze inne ceregiele się z nimi staną. Zarówno rączka jak i "czuprynka" są wykonane z trwałych materiałów. Narzędzia są odpowiednio wyważone, więc nie są ani zbyt lekkie ani zbyt ciężkie.  Producent podaje nam takie ich zastosowania, jednak wiadomo - każdego pędzelka możemy używać wg. własnych potrzeb i preferencji.
  • pędzel do pudru
  • pędzel do różu
  • pędzel do cieni do powiek
  • szczoteczka do rzęs
  • pędzel do kresek
  • pędzel do ust
  • aplikator do cieni do powiek
A no i jest oczywiście najlepsza gratka: "skórzane" etui, które da się zwinąć, dzięki czemu zajmuje bardzo mało miejsca. Dla mnie to rewelacyjny sposób na zabranie naszych narzędzi zbrodni w podróż, bo włosie w takim opakowaniu ani trochę się nie odkształca. Plusem jest to, że etui jest uniwersalne i pasują do niego każde pędzelki - a nie tylko te z Lidlowskiego zestawu.


Pędzli używam już jakiś czas, więc śmiało mogę wypowiedzieć się co nieco na ich temat. Na pewno ogólnie cały zestaw ma u mnie duży plus, każde narzędzie jest trwałe, porządnie wykonane i nic się nie rozlatuje. Włosie tych pędzli jest niezwykle delikatne, mięciutkie - idealne do kiziania-miziania po twarzy. Narzędzie dobrze nabierają produkt i tak samo oddają go na skórę. Nie zauważyłam też problemu przy myciu - nie wypadł z nich ani jeden włosek. Po suszeniu pędzelki wracają do swojego pierwotnego kształtu, nie tracą swojej formy.


Największy z pędzli - ten do pudru - używam do aplikacji różu, chociaż do pudru też świetnie by się nadał. Pędzel nie robi brzydkich plam, nie "zjada produktu", idealnie rozciera róż - można nim uzyskać bardzo subtelny, jak i mocny efekt. Wszystko zależy od upodobań i "ręki" - na pewno tym pędzlem robimy "chmurkę" koloru, a nie plamisko, więc nawet mocniejszy efekt będzie prezentował się ładnie :)

Pędzel do różu
w moim przypadku jest pędzlem do bronzera. Wszystko wynika z tego, że po prostu do bronzera wolę ścięte pędzelki, a do różu właśnie takie puchate. On zachowuje się podobnie jak jego większy brat. Muszę wam przyznać, że tym pędzlem uzyskałam najbardziej naturalnie nałożony bronzer  - dawniej zdarzało mi się zrobić "krechę" i słabo ją rozetrzeć. Ten pędzelek jakby pracuje sam - czysta magia!

Pędzel do cieni do powiek jest bardzo płaski, języczkowaty. Oczywiście nie nadaje się do blendowania cieni, ale jest idealny do nakładania korektora punktowo, czy pod oczy.

Szczoteczka do rzęs niestety jest twardawa i wyczesywanie nią brwi nie jest przyjemne - moim zdaniem to jedyny słaby punkt tego zestawu. Jednak ja używam jej do aplikacji wazeliny, czy olejku rycynowego na rzęsy i w tym przypadku sprawdza się świetnie :)


Pędzel do kresek nie jest najcieńszym pędzelkiem tego typu jaki widziałam i nie nadaje się do idealnych, takich "flawless" kresek. Ja jednak lubię nałożyć trochę ciemniejszego cienia jako taką "messy" kreskę, a później go rozetrzeć. I w takim wypadku ten pędzelek sprawdza się świetnie. Zwykłą kreskę też dałoby się nim zrobić, ale wymagałoby to dużo precyzji i czasu :P Ten pędzelek też czasem służy mi do wypełnienia brwi i również daje radę - fajnie rozblendowuje pomadę.

Pędzelek do ust, podobnie jak ten do cieni, jest płaski i języczkowaty, ale dużo mniejszy. Ja używam go do nakładania rozświetlacza w wewnętrzny kącik oka. Do ust oczywiście też świetnie by się spisał, ale ja nie nakładam pomadek pędzelkami.

Pacynka jest idealna do nakładania połyskujących cieni - sprawdza się dobrze, bo "trzyma" drobinki w ryzach, przez co nie osypują się pod oczy. Ta z zestawu jest mięciutka, nie wypada z trzonka no i ma długą rączkę - jest wygodniejsza od tych króciutkich pacynek.


Za cenę 30 złotych otrzymujemy naprawdę świetnie wykonane pędzelki, te siedem zdecydowanie wystarczy aby zrobić pełny makijaż, więc cały zestaw sprawdzi się idealnie w podróży. Dużym plusem jest dodatkowe etui oraz to, że pędzli możemy używać na wiele sposobów. Ja z całego serducha mogę je wam polecić i śmiało porównuje je jakościowo (włosiem) do ecotools. Jeżeli jesteście nimi zainteresowani to lećcie szybko do Lidla, bo zostały ostatnie sztuki!

Pozdrawiam,
Rose♥






36 komentarzy :

  1. Fajnie, że za tak niską cenę udało Ci się upolować taki zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałęm ,że lidl ma takie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pędzli jak wiesz ostatnio mi przybyło, a takim etui bym nie pogardziła na podróże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etui jest bardzo pomocne, już teraz stwierdzam, że nie wiem jak ja mogłam się spakować gdzieś bez niego. Jak pomyślę sobie o latających wszędzie po kosmetyczce pędzelkach... grr

      Usuń
  4. Nie widziałam ich nigdy w Lidlu. Ja mam z Biedronki pędzle i kupiłam na wyprzedaży za 5 zł aż trzy komplety :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam i macałam, ale po chwili stwierdziłam, że nie potrzebuję ich wszystkich, a raptem tylko kilku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety zdrowy rozsądek przegrywa z pędzelkoholizmem :P

      Usuń
  6. oooo biegnę jutro do Lidla po pędzle :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mam na razie pędzle które zakupiłam sobie w Biedronce jakiś czas temu:) robią swoje są dobre więc nie szukam innych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeden komplet z biedrony, szkoda, że nie udało mi się załapać wtedy, kiedy były te bambusowe - one wyglądały super!

      Usuń
  8. Mam ten sam zestaw :) Za taką cenę to bajeczne są pędzle :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż żałuję teraz, że częściej nie bywam w Lidl :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuj, żałuj! Ja mam Lidla pod domem, także ten - jestem stałym bywalcem :P

      Usuń
  10. Poważnie?! Chyba pora rozglądać się za takimi rzeczami. Co prawda mam komplet pędzli, ale ten mnie zaciekawił :) fajne opakowanie i podpis co do czego służy, bo dla amatorów to ciężka sprawa rozpoznać co z czym się je :) Zazdroszczę zakupu i oby dobrze służyły! ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelków nigdy za wiele - zapamiętaj! :)

      Usuń
  11. Świetny zakup i cena rewelacyjna . Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, nawet nie wiedziałam, że takie są :D I tak bym się nie skusiła, bo podobają mi się tylko te dwa duże do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi w gruncie rzeczy najbardziej też te dwa się podobały, ale okazało się, że używam większości z nich :)

      Usuń
  13. Dawno nie byłam w Lidlu. Ciekawe czy jeszcze będą bo za taką cenę to naprawdę się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. szukam ostatnio dobrych pędzli, przejrzałam aliiexpress i allegro nie wiedząc że w Lidlu są całkiem ok :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam nawet, że można kupić w Lidlu takie pędzelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lidlu można kupić wszystko :D

      Usuń
  16. Za 30 zł to i sama bym się skusiła!
    Następnym razem jak będę w lidlu to poszukam ich.
    Pozdrawiam♥

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się za nimi rozejrzyj :D

      Usuń
  17. Szkoda, że w mojej okolicy nie ma Lidla. Często są tam fajne produkty ;x
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Pędzli mam tyle, że raczej przerzedzam moje zbiory niż je powiększam. Ale dobrze wiedzieć, że za małe pieniądze można kupić coś na prawdę porządnego.

    OdpowiedzUsuń
  19. jak mogłam przeoczyć takie perełki :/
    też uwielbiam kosmetyczne zakupy w sklepach z pozoru spożywczych :D można złapać wiele świetnych okazji, te Twoje pędzelki to na to genialny dowód :)
    pięknie wyglądają, super, że używa Ci się ich dobrze :3
    takie skórzane etui to super gadżet *.*
    pozdrawiam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde jedno słowo, które tu pozostawisz. Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy, ponieważ buduje we mnie poczucie, że nie piszę tylko dla siebie, ale i dla Was.

Pozdrawiam,
Rose♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.