wtorek, 18 kwietnia 2017

Machnęłam sobie toaletkę | Toaletka na parapecie | Jak zagospodarować miejsce na parapecie


Toaletka to chyba jedno z małych marzeń każdej kosmetykomaniaczki - ja o swojej marzyłam już od dawien dawna, odkąd tylko zaczęłam interesować się makijażem. Na drodze do tego upragnionego mebelka nie stały przeszkody finansowe, czasowe, czy jeszcze inne... brakowało mi miejsca. Tak! Mam bardzo nieustawny pokój, w którym pierwsze skrzypce gra ogromne łóżko - na mniejszym niestety nie potrafię się wyspać. Do tego dochodzi równie wielkie biurko - musi połączyć miejsce na komputer i miejsce na naukę, oraz komoda, która do najmniejszych również nie należy. I nie pytajcie nawet ile razy rozrysowywałam to wszystko na kartce, próbując jednak jakoś wcisnąć tam małą, maciupeńką toaletkę - przestałam już liczyć.


Moje zdeterminowanie było więc wielkie, a pomysł z zagospodarowaniem parapetu gdzieś tam biegał między kolejnymi myślami o tym, jak zmniejszyć moje łóżko tak, abym dalej mogła się na nim spokojnie wyspać. W końcu zdecydowałam, że opcja z parapetem jest najbardziej korzystna - muszę tutaj jednak dodać, że zaraz pod oknem stoi to moje nieszczęsne łóżko, które chcąc niechcąc musiało się stać siedzonkiem do "toaletki". Musiałam też wziąć pod uwagę to, że nie chcę mojego pokoju dodatkowo gracić, więc część moich skarbów koniecznie powinna być schowana. Wiadomo jednak jak to jest, kiedy rano się spieszymy, a nasza ulubiona maskara leży sobie gdzieś tam w tym pięknym pudełeczku, a nie, może jednak w tym drugim, zaraz tutaj pod pudrem. Postawiłam na wiszące półeczki wykonane z białego plastiku - ich plusem jest to, że cały pojemnik można zdjąć z szyny i postawić koło lusterka - i nie trzeba tracić cennych minut na szukanie danego produktu! Pojemniki te sprytnie schowane są za zasłoną, dzięki czemu każdy kosmetyk może być jednocześnie i na wierzchu i schowany - czysta magia!



Na parapecie w lewej części, zaraz koło ściany z półeczkami, ustawiłam czarne, drewniane pudełko w którym umieściłam paletki. Nie do końca jestem zadowolona z takiego rozwiązania, bo leżą tam wszystkie ściśnięte i trochę czasu zabiera ich wydostanie, ale przynajmniej są schowane, więc to na plus. Obok w klasycznej i znanej wszystkim osłonce na doniczkę stoją moje pędzelki, których wciąż mi mało, dalej jest podkład, susząca się gąbeczka i szklany pojemnik z wacikami i patyczkami. Tutaj zdecydowanie chciałabym rozłożyć pędzle do dwóch osłonek - jedna na te do oczu, druga na te do twarzy. Lusterko również pochodzi z Ikei (wiem no, nie odmienia się, ale śmiesznie brzmi z Ikea) i muszę przyznać, że jest rewelacyjne! Jego największy plus to łatwość czyszczenia, nietłukliwość i to, że po postawieniu znajduje się na idealnej wysokości.


Po prawo znalazły się elementy mojej wieczornej pielęgnacji - olejek do skórek, odżywka (tutaj osławiona pomadka z Alterry) do rzęs, szczotka do poczesania włosów i maść nawilżająca na usta. Dodatkowo pod parapetem skrywa się sprytnie ukryta (znowu) półeczka z kremami do stóp, ciała, a także z mgiełką Avon, którą uwielbiam aplikować na poduszki przed snem.


Myślę, że moją "toaletkę" zorganizowałam naprawdę przyzwoicie, jak na takie warunki. Bardzo się cieszę, że nie muszę już stać przed lustrem, od dzisiaj mam siedzonko i dostęp do naturalnego, dziennego światła. Nie zdawałam sobie sprawy, że taką różnice w makijażu robi oświetlenie. W dziennym zdecydowanie widać więcej niedoskonałości, lepiej odwzorowane są kolory i naturalne krzywizny twarzy - może w końcu brwi będę mieć proste.

Wy macie swoje toaletki? A może kosmetyki przechowujecie jeszcze gdzieś indziej? 

Pozdrawiam,
Rose♥



43 komentarze:

  1. Te półeczki wyglądają świetnie :) ja póki co trzymam kosmetyki w łazience.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sprawa z taki półeczkami ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda:) bardzo to też ładnie wygląda:)

      Usuń
  3. Półeczek szukajcie w Ikea 💖

    OdpowiedzUsuń
  4. No i super pomysł z taką toaletką :) Fajne półeczki!
    Ja mam swoją wymarzoną, uroczą toaletkę ale w Polsce. Tutaj w Ie maluje się przy małym biurku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Półeczki bardzo sprytnie pomyślane :D Pamiętaj, by nie trzymać kosmetyków na parapecie, bo nie można zostawiać produktów na słońcu, by się "gotowały" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - dlatego półeczki są na ścianie do której słońce nie dochodzi :D Jedynie paletki mam na parapecie w czarnym pudełku, ale okno z tej strony zawsze jest zasłonięte

      Usuń
  6. Super segregacja, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na parapecie stoją kwiaty i lampa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ekstra wyglądają te półeczki i na pewno są mega praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie to wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda świetnie i rzeczywiście musi być funkcjonalnie. Jeżeli chodzi o mnie, to nie ścierpię widoku bałaganu na wierzchu - czasem nawet gdy jestem u kogoś, to momentalnie zaczynam przestawiać rzeczy :")) Dlatego kosmetyki są u mnie schowane po szafkach i szufladach. Na szczęście jeszcze wiem, gdzie co mam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie, to oczywiscie, ze sie odmienia ikei :D ja bym wszystko odmieniala. Nie mam, niestety trzymam teraz wszystko w lazience po redukcji, chociaz sie nie powinno. Ale to wszystko jest podreczne, a ja tak samo nie mam miejsca w pokoju przez duze lozko. Tez zawsze chcialam toaletke z lustrem, w angielskim stylu.

    OdpowiedzUsuń
  12. No i pięknie! Ja w domu rodzinnym mam swoją toaletkę, ale gdy będę urządzać swój własny dom, mam zamiar zorganizować sobie taką naprawdę epicką :D

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie za toaletkę służy stare biurko... ;p przyzwyczaiłam się do tego i tak jest;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie przy biurku, od razu przy dobrym świetle :) Ja niestety nie mam miejsca w pokoju i nawet jakbym chciała zrobić tak jak Ty, to nie mogę, bo parapet mały a do tego pod oknem mam grzejnik xD Kosmetyki trzymam w jednej z szuflad w komodzie i jak sie maluję to po prostu wyciągam co potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie wszystko zorganizowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Thanks a lot :D

    nice organization my dear :)

    NEW OUTFIT POST | And That's How It All Started Again…
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym tak zrobiła, niestety okna mam wysokie, parapet niski, nie da się :P

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny pomysł na zagospodarowanie parapetu ! Toaletka pierwsza klasa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam nieustawny pokój a pomysł z zagospodarowaniem parapetu jest naprawdę bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń
  20. Super pomysł z wiszącymi pułeczkami , wszystko pięknie poukładanie . Od razu lepiej idzie makijaż :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też marzę o toaletce, ale moje warunki jeszcze gorsze bo w wynajmowanym. Dopiero jak pójdę na swoje to jakąś sobie zorganizuję :) Pomysł z zagospodarowaniem parapetu jest ciekawy i bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomysł czadowy! Chyba go skopiuję. Nie mam miejsca na toaletkę w sypialni, za to parapet spory :D Tylko gdzie ja postawię wszystkie swoje kwiatki? + obserwuję :) Zapraszam do mnie http://lubietestowac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kwiatki już dawno temu "wyeksmitowałam" ze swojego pokoju - zbieracze kurzu, które i tak prędzej czy później więdły :P

      Usuń
  23. Czadowe te półeczki, fajne zagospodarowanie nie wykorzystanej przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mimo braku miejsca... poradziłaś sobie śpiewająco :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje wszystkie kosmetyki siedzą w łazience. Toaletka na parapecie to świetny pomysł niestety mając w domu dwie fretki, które wszędzie wejdą to taka toaletka by nie wyszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kociszcze, ale na szczęście on na mój parapet nie włazi. Oduczył się po tym, jak stłukł mi moje ulubione wazony

      Usuń
  26. Fajny pomysł, sporo osób robi sobie toaletkę na parapecie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Sprytnie! ;) Te Twoje magiczne wiszące półeczki tak mnie zafascynowały, że chyba też czegoś takiego poszukam na weekendowej wycieczce do Ikei (zdecydowanie przyjemniej tak się to odmienia ;D), bo one stamtąd są, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda. Niestety nie pamiętam ich nazwy, a naklejki już dawno pozdzierałam... ale na pewno je tam znajdziesz :)

      Usuń
  28. Ikea jak zawsze niezawodna! :D
    Uwielbiam widok pędzli w tej osłonce!

    OdpowiedzUsuń
  29. All very well organized, loved it.
    I just follow the blog, follow back?
    Kisses
    http://virginiaferreira91.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  30. jak pomysłowo ;) Podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajny pomysł na toaletkę.
    Ja też myślę nad toaletką,ale nie mam za dużo miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  32. Te wiszące półeczki wyglądają bardzo fajnie! Podoba mi się. Ja swoją mini toaletkę zrobiłam na komodzie. Wszystko mam na niej ale nie jest jakoś bardzo zapełniona :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja akurat jestem tą szczęściarą posiadającą duży pokój z toaletką. Kocham ją i nie wiem jak kiedyś wytrzymywałam przy biurku. Bardzo fajny pomysł z tymi półeczkami! ;D
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo ciekawy pomysł, chyba skorzystam z niego w swoim przypadku. Mam duże łóżko i toaletka w formie mebla nie wchodzi w grę. Pomysł z wiszącymi pojemnikami na kosmetyki - super :)

    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde jedno słowo, które tu pozostawisz. Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy, ponieważ buduje we mnie poczucie, że nie piszę tylko dla siebie, ale i dla Was.

Pozdrawiam,
Rose♥