niedziela, 7 maja 2017

Najlepszy zamiennik Beauty Blendera | Gąbeczka Blend it! | Czym się wyróżnia?

Magazyn Glamour maj 2017

Ostatnio w jednym z kobiecych pisemek pojawił się dodatek, który w salonach prasowych spowodował natłok klientów. Mowa tutaj oczywiście o Glamour i gąbeczce Blend it!, która dodawana była do ostatniego numeru. Zjechałam za nią pół Krakowa i w końcu dwa upragnione egzemplarze znalazły się w Empiku na Floriańskiej. Bardzo miło pozdrawiam Pana zza lady, który zaspany przed ósmą rano w sobotę musiał słuchać rozemocjonowanej mnie, ucieszonej faktem posiadania własnej gąbeczki Blend it!. Moja uciecha była tym większa, że po długich poszukiwaniach w Hucie i centrum Krakowa w końcu udało mi się ją kupić, a zdolna byłam już wybrać się za nią na Prokocim...

Dlaczego gąbeczka ta wywołała takie emocje zarówno u mnie, ale i u innych kosmetykoholiczek? Na pewno pierwszym powodem była cena - 11 zł, aż grzech nie skorzystać (tak, tak... tłumacze swój zakupoholizm). Druga ważna rzeczą, która wpłynęła na taką burzę w okół tego produktu jest to, że wielu ludzi poleca gąbeczkę Blend it! jako idealny zamiennik klasycznego Beauty Blendera. Mój BB akurat już kończy swój żywot, a zakup kolejnego odwlekałam jak tylko mogę (bo wiadomo - $$$) - także to wydanie Glamour spadło mi wręcz z kosmetycznego nieba, usłanego gąbeczkami, paletkami i pędzelkami.


Od innych gąbeczek á la Beauty Blender wersja Blend it! różni się tym, że jej struktura rzeczywiście przypomina BB. Do tej pory nie spotkałam żadnego jajeczka, które choć trochę materiałem, z którego zostało wykonane, przypominałoby ten charakterystyczny dla oryginalnego BB. Powierzchnia Blend it! rzeczywiście jest lekko porowata, dzięki czemu nadaje bardzo naturalne wykończenie na twarzy. Nie można też jej odmówić uroku - marmurkowy wzór wygląda naprawdę ślicznie.

Blend it! dzięki swojej porowatej strukturze świetnie rozprowadza podkład, dając bardzo naturalne wykończenie. Oprócz tego doskonale nadaje się do konturowania oraz pudrowania. Nie pije też dużo produktu, oczywiście należy ją namoczyć w wodzie i odcisnąć jej nadmiar :) Gąbeczka jest mięciutka, mimo, że nieco bardziej zbita od swojego protoplasty. Nie zauważyłam żadnych problemów z jej myciem i schnięciem - z łatwością powraca do swojego pierwotnego kształtu, nie twardnieje też pod wpływem detergentów. Gąbeczka Blend it! w gruncie rzeczy zachowuje się dokładnie tak samo jak droższy Beauty Blender - nie zauważyłam żadnych różnic oprócz tego, że BB jest nieco bardziej sprężysty. Nie wpływa to jednak na komfort korzystania z Blend it!, ani na ostateczny efekt na twarzy.


Muszę przyznać, że testowałam już wiele tańszych odpowiedników osławionego Beauty Blendera. Fakt, wiele z nich było bardzo dobrych, ale żaden nie był dokładnie taki, jak oryginał. Gąbeczce Blend it! zdecydowanie najbliżej do pierwowzoru i myślę, że za niewygórowaną cenę - 11, czy 25 złotych warto ją wypróbować.

A wam udało się upolować wydanie Glamour z gąbeczką?

Pozdrawiam,
Rose♥

39 komentarzy :

  1. Czekałam na taki wpis! Mi niestety nie udało się zdobyć glamour, ale chyba pokuszę się o gąbeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o niej dużo dobrego, jednak nigdy jej nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję pomarańczową była dołączona do fludu z SPF Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Posiadam i bardzo sobie ją cenie : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Wykupili mi akurat jak chciałam kupić gazetę :/ Dobry post!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie skusiłam się na tę gąbeczkę. Mam jedną z Ebelin.

    OdpowiedzUsuń
  7. Żałuję, że nie udało mi się go kupić z gazetą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi niestety nie udało się zakupić tej gazetki :(
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak jeszcze go gdzieś dorwę to na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie udało mi się kupić gazety z gąbeczką :((( Ale na pewno za jakiś czas zamówię blend it w Minti shop :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że się sprawdził!!! Ja niestety go nie znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie udało mi się chwycić Glamour... A szkoda, bo widzę, że gąbeczka świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się nie udało jej dostać niestety, miałaś dużo szczęścia, ale z tego co wiem jest także dostępna w sklepach internetowych jakos za 30 zł wiec pewnie niedługo się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam taką gąbeczkę z Donegala i bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. tyle się naszukałam tej gazety i nie znalazłam :( ale może skusze się i ją zakupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja takich cudów nie używam, więc nie polowałam :) Jakie urocze te mini gąbeczki na opakowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie miałam dostępu do tych gazetek, bo mieszkam w Ie ale myślałam o tych gąbeczkach bo używam podobnych na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o Blend It bardzo wiele i coraz częściej zastanawiam się nad kupnem. Niestety nie udało mi się upolować jej razem z gazetką, ale tak czy inaczej, na pewno w końcu kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nie udało mi się jej kupić w tak okazyjnej cenie ;) Ale słyszałam o niej dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam swoje sprawdzone ale chętnie wypróbuje inne marki może będzie lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię :) apropo pytania pod moim wpisem Lily Lolo które mam to Light dla mnie troszkę za ciemne ale razem z jasnym pudrem daje radę

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio jakoś przerzuciłam się na pędzle :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś nie mogę się skusić :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Złapałam chyba ostatnią gazetkę świata ;) Na razie męczę jeszcze gąbkę z Rossmann'a, ale BlendIt jest następny. Nowe BB w wersji nude też czeka w szufladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czekałam na taką recenzję :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciągle nie mogę się przekonać do tych gąbeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. O nie wiedziałam o tym, że w numerze bezie dołączona gąbeczka :D Ale to nic bo już kilka zamówiłam więc oszczędność :D

    OdpowiedzUsuń
  28. szkoda że przegapiłam tą promocje ;C

    OdpowiedzUsuń
  29. Z wyglądu przyciągają oko! Bardzo mi się podobają i może zakupie jakąś w przyszłości jednak szkoda, że przegapiłam promocje ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Thanks a lot :D

    I've the similar version and this kind of Beauty Blenders are so so useful and pratical :D

    NEW YOUTUBE POST | STOCK OFF MY DEAR :O
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie używam, chyba nie wiem co tracę :(

    OdpowiedzUsuń
  32. to dopiero się dowiedziałam, że glamour było z dodatkiem xd
    używam właśnie a'la bb, bo wiadomo kosztują mniej a mimo to wklepią całkiem dobrze kosmetyk :P
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  33. ja nie używam tych gąbeczek, ale chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Niestety nie udało mi się kupić wersji z gąbeczką :(

    Pozdrawiam :)
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie odrobinkę wkurza ta gąbeczka, bo nie mogę nią idealnie rozprowadzić podkładu, o wiele lepiej pracowało mi się z MUR , ale jeszcze poczekam z opinią bo może zmienię zdanie ;d

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że przegapiłam ten Glamour, bo gąbeczkę blend it bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja przy okazji zakupów kupiłam gąbeczkę w H&M, ale to zdecydowanie nie jest to. Może następnym razem spróbuję Blend It ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde jedno słowo, które tu pozostawisz. Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy, ponieważ buduje we mnie poczucie, że nie piszę tylko dla siebie, ale i dla Was.

Pozdrawiam,
Rose♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.